Hiszpania kryje w sobie znacznie więcej niż słońce i flamenco – jej nazwa pochodzi prawdopodobnie od… królików, a hymn narodowy nie ma ani jednego słowa. Odkryj najciekawsze fakty o Hiszpanii, które zmienią twój sposób patrzenia na ten kraj.
Skąd wzięła się nazwa „Hiszpania” i co ma z tym wspólnego królik?
Nazwa pochodzi od łacińskiego słowa Hispania, a to z kolei od fenickiego określenia tłumaczonego najczęściej jako „ziemia (lub wyspa) królików”. Najczęściej interpretuje się je jako ziemię królików, a wersję tę podaje między innymi rzymski autor Strabon, według którego Fenicjanie mieli zobaczyć na Półwyspie Iberyjskim mnóstwo królików, choć mogły to być damany, ponieważ Fenicjanie pochodzili z Bliskiego Wschodu i mogli nie znać królików jako takich.
Półwysep Iberyjski to część lądu europejskiego, którą Hiszpania dzieli głównie z Portugalią. To właśnie tu, przed wiekami, osiedlili się Fenicjanie. Ten semicki lud pochodzący ze wschodnich wybrzeży Morza Śródziemnego, najprawdopodobniej z terenów dzisiejszego Libanu, Syrii i Izraela, stworzył pierwszą rozwiniętą cywilizację zamieszkującą Hiszpanię. Co ciekawe, te „króliki” prawdopodobnie wcale nimi nie były. Góralki to zwierzęta o gęstym futrze z bardzo niewielkim, krótkim ogonie, większość z nich jest wielkości kota domowego, a widziane z daleka można je łatwo pomylić z dobrze odżywionym królikiem bądź świnką morską.
Teoria królicza jest najpopularniejsza, ale nie jedyna. Część badaczy szuka źródła nazwy w bogactwie mineralnym półwyspu:
- Wersja królicza – od fenickiego określenia opisującego mnóstwo małych ssaków o gęstym futrze.
- Wersja metali – niektórzy językoznawcy wskazują na pochodzenie od fenickiego słowa oznaczającego kucie metali, ponieważ mieszkańcy dawnej Hiszpanii słynęli z ich obróbki, a w Andaluzji znajdują się wyjątkowo bogate złoża miedzi, cynku i ołowiu.
- Wersja baskijska – inni badacze sugerują związek toponimu Hiszpania z baskijskim słowem ezpaina, oznaczającym krawędź lub brzeg.
Droga od starożytności do dziś była prosta. Fenickie Iszaphanim zlatynizowało się do Hispania już w czasach starożytnych. Łacińskie Hispania dało hiszpańskie España, a stąd polskie Hiszpania.
Kraj, w którym jeden język to za mało – ile ich naprawdę jest?
Hiszpania ma jeden język ogólnokrajowy – kastylijski (potocznie hiszpański) – oraz kilka języków współurzędowych w poszczególnych regionach. Język kastylijski, powszechnie nazywany hiszpańskim, jest językiem urzędowym w całym kraju, a oprócz niego funkcjonują też kataloński, baskijski, galicyjski, walencki oraz arański – wszystkie mają status współoficjalnych w odpowiednich wspólnotach autonomicznych.
Sam hiszpański to jeden z największych języków świata. Według Instytutu Cervantesa zajmuje obecnie trzecie miejsce w rankingu języków z największą liczbą użytkowników i jest językiem ojczystym dla około 500 milionów ludzi. Najciekawszym przypadkiem jest jednak euskera – czyli język baskijski, izolat językowy niemający pokrewieństwa z żadnym innym językiem. Euskera nie wykazuje pokrewieństw z żadnym innym znanym językiem Europy ani świata, używany jest w Kraju Basków, części Nawarry oraz w południowo-zachodniej Francji, a jego pochodzenie wciąż pozostaje zagadką dla lingwistów. Szacuje się, że baskijskim porozumiewa się ok. 750 000 ludzi, którzy zamieszkują głównie region na pograniczu Hiszpanii i Francji.
Oto najważniejsze języki Hiszpanii:
- Kastylijski (castellano) – język narodowy całego kraju. Wywodzi się z łaciny wprowadzonej na Półwysep Iberyjski przez Rzymian około III wieku p.n.e. i ukształtował się w średniowiecznym Królestwie Kastylii.
- Kataloński (català) – obok hiszpańskiego cieszy się statusem oficjalnym w Katalonii, na Balearach i w Walencji, gdzie znany jest jako walencjański.
- Galicyjski (galego) – używany na północnym zachodzie. Używany przede wszystkim w Galicji, a jego rozwój jest ściśle związany z portugalskim – oba wywodzą się z tego samego średniowiecznego języka romańskiego.
- Baskijski (euskera) – wspomniany izolat z Kraju Basków.
- Arański (aranés) – dialekt oksytańskiego, uznawany za urzędowy w Dolinie Aran.
Do tego dochodzi ciekawostka z Wysp Kanaryjskich. Obowiązuje tam też język gwizdany – Silbo gomero, lokalny sposób porozumiewania się, który w 2009 roku trafił na listę UNESCO.
Dlaczego hymn Hiszpanii nie ma ani jednego słowa?
Hiszpański hymn Marcha Real (Marsz Królewski) to jeden z nielicznych hymnów na świecie bez oficjalnych słów. Jest jednym z niewielu hymnów narodowych z samą melodią, bez tekstu, i choć w przeszłości powstawało dla niego wiele różnych słów, nigdy nie miał oficjalnego tekstu jako hymn narodowy. To nie przypadek ani zaniedbanie – melodia powstała pierwotnie jako marsz wojskowy.
Historia utworu sięga XVIII wieku. Skomponowany pierwotnie w 1761 roku jako marsz wojskowy dla hiszpańskiej piechoty, został później przyjęty przez Karola III jako oficjalny utwór ceremonialny, a z czasem przekształcił się w hymn narodowy – rozpoznawalny i pozbawiony słów. Próby dopisania tekstu pojawiały się wielokrotnie, ale za każdym razem kończyły się fiaskiem. Próbowano dodać do utworu słowa, ale nikt nie potrafił się co do nich zgodzić.
W praktyce widać to najlepiej podczas meczów piłkarskich. Hiszpanie nucą melodię cicho do siebie albo – co częstsze – śpiewają „lo lo lo” w rytm muzyki. Hiszpania nie jest tu zupełnie sama. Inne kraje, których hymn nie ma słów, to Bośnia i Hercegowina, San Marino oraz Kosowo.
Teide, Ebro, 53 rezerwaty – geografia Hiszpanii w liczbach, które robią wrażenie
Hiszpania zaskakuje rozmachem – to czwarte co do wielkości państwo Europy, z najwyższym szczytem na wyspie pośrodku oceanu. Państwo ma powierzchnię ponad 505 tysięcy kilometrów kwadratowych, będąc czwartym co do wielkości państwem w Europie, po Rosji, Ukrainie i Francji. Najbardziej intryguje jednak fakt, że najwyższy punkt kraju leży poza kontynentem.

- Teide – ok. 3718 m n.p.m. Najwyższy szczyt Hiszpanii to uśpiony wulkan na wyspie Teneryfa na Wyspach Kanaryjskich, wpisany na listę UNESCO i popularny wśród turystów uprawiających wędrówki oraz obserwujących gwiazdy. Co więcej, mierząc od dna oceanu, wznosi się na około 7500 metrów, przez co UNESCO i NASA zaliczają go do trzeciej najwyższej struktury wulkanicznej na Ziemi.
- Mulhacén – ok. 3479 m n.p.m. To najwyższy szczyt części kontynentalnej, leżący w Andaluzji.
- Drugi najbardziej górzysty kraj Europy. Hiszpania jest jednym z najbardziej górzystych krajów Europy, ustępując tylko Szwajcarii, ze średnią wysokością około 660 metrów nad poziomem morza.
- Ebro – najdłuższa rzeka, ok. 930 km. Inne długie rzeki na Półwyspie Iberyjskim to Tag, Duero, Gwadiana i Gwadalkiwir.
- Linia brzegowa – blisko 8000 km. Łączna długość wybrzeża Hiszpanii to aż 7905 km, co – jak podliczył National Geographic – odpowiada podróży z Madrytu do Moskwy i z powrotem.
- Miasta w Afryce. Hiszpania jest jedynym europejskim krajem z miastami na ziemi afrykańskiej – to Ceuta i Melilla.
Warto wyjaśnić dwa pojęcia. Wyspy Kanaryjskie to archipelag na Oceanie Atlantyckim, formalnie będący częścią Hiszpanii, choć leżący bliżej Afryki niż Europy. Z kolei Ceuta i Melilla to hiszpańskie terytoria na północnym wybrzeżu Afryki – miasta portowe łączące kultury hiszpańską, arabską i berberyjską, działające pod hiszpańskim prawem. Pod względem dziedzictwa kraj również jest w światowej czołówce. Hiszpania może się poszczycić aż 50 miejscami i zabytkami wpisanymi na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, co daje jej czwarte miejsce na świecie – na pierwszym są Włochy, gdzie podobnie jak w Hiszpanii jest wiele ciekawostek o Włochach wartych poznania.
Oliwa, wino i paella – ale czy wiesz, co Hiszpanie przywieźli do Europy jako pierwsi?
To właśnie hiszpańscy żeglarze sprowadzili do Europy produkty dziś uznawane za „swojskie”. Hiszpanie sprowadzili do Europy między innymi ziemniaki, tytoń, pomidory, kakao i kukurydzę. Bez tych podróży nie byłoby pomidorów w sosach ani ziemniaków na talerzach. Co ciekawe, czekolada również ma hiszpański rodowód w Europie. Europejska historia czekolady zaczyna się w Hiszpanii – na początku XVI wieku Hiszpanie przywieźli kakao z obu Ameryk i przekształcili je z cukrem w gęsty, słodki napój, który szybko podbił dwór i arystokrację.
Hiszpania jest też światowym potentatem oliwy. Odpowiada za około 40-44% globalnej produkcji oliwy z oliwek. Jest największym producentem oliwy na świecie, wytwarzając mniej więcej dwa razy więcej niż Włochy i cztery razy więcej niż Grecja. Sercem tej produkcji jest południe kraju. Klimat południowej Hiszpanii jest idealny dla drzew oliwnych, a centrum produkcji znajduje się w Andaluzji, w prowincji Jaén, skąd pochodzi około 70% całej hiszpańskiej oliwy.
Warto wyjaśnić też pojęcie tapas. To nie konkretne danie, lecz tradycja społeczna. Słowo „tapa” pochodzi od hiszpańskiego czasownika tapar, czyli „przykrywać” – tapas narodziły się, gdy barman kładł plasterek sera lub szynki na talerzyku, którym przykrywał kieliszek klienta, by chronić napój przed owadami. Dziś to symbol wspólnego, niespiesznego jedzenia w gronie znajomych.
Flamenco, corrida i Castells – trzy tradycje, z których jedna jest zakazana
Hiszpania ma trzy kultowe tradycje, z których każda ma zupełnie inny status prawny i emocjonalny. Jedna jest chronionym dziedzictwem ludzkości, druga budzi silne kontrowersje, a trzecia to widowiskowy popis siły i równowagi.
Flamenco to taniec i muzyka wywodzące się z Andaluzji, wpisane na listę UNESCO. Powstało w XV wieku w regionie Andaluzji i łączy śpiew, grę na gitarze, taniec oraz klaskanie, a w 2010 roku UNESCO uznało je za arcydzieło ustnego i niematerialnego dziedzictwa ludzkości. Co ciekawe, mimo że flamenco kojarzy się z całą Hiszpanią, tradycyjnie wiąże się je z południem kraju, a jego popularność i praktyka wyraźnie różnią się w poszczególnych regionach.
Corrida, czyli walka byków, to temat budzący silne emocje – warto podejść do niego ostrożnie i bez oceniania. Walka byków to w Hiszpanii temat sporny – choć w niektórych regionach jest głęboko zakorzenioną tradycją, wielu Hiszpanów jest wobec niej obojętnych lub jej przeciwnych. Fakt pozostaje faktem: w niektórych regionach, takich jak Katalonia i Wyspy Kanaryjskie, walki byków są zakazane.
Castells to katalońska tradycja budowania ludzkich wież – kilkupiętrowych konstrukcji z ciał ludzi, którzy wspinają się sobie na ramiona. Podobnie jak flamenco, znalazła uznanie organizacji chroniących dziedzictwo kulturowe. To popis koordynacji, odwagi i pracy zespołowej, w którym na samym szczycie wieży staje zwykle najlżejsze dziecko.
La Tomatina, Fallas i Trzej Królowie – święta, których w Polsce nie ma
Hiszpania ma kilka świąt i tradycji nieznanych w Polsce albo działających zupełnie odwrotnie – na przykład prezenty przynosi nie Mikołaj, lecz Trzej Królowie. To kraj barwnych fiest, które potrafią zaskoczyć rozmachem i pomysłowością.
La Tomatina to bitwa na pomidory w miasteczku Buñol koło Walencji. To największa bitwa na jedzenie na świecie, podczas której ludzie rzucają w siebie pomidorami; odbywa się co roku w sierpniu, ale samo wydarzenie trwa zaledwie godzinę. Konkretnie przypada na ostatnią środę sierpnia. To, co zaczęło się jako lokalna tradycja w latach 40. XX wieku, stało się dziś rozrywką przyciągającą podróżnych z całego świata.
Druga wielka fiesta to Fallas w Walencji – marcowe święto ognia. Jego symbolem są ogromne kukły zwane ninots, budowane z drewna, sklejki i papier-mâché, a na zakończenie uroczyście palone. To połączenie sztuki ulicznej, satyry i widowiska z fajerwerkami.
Najwięcej różnic widać jednak w okresie świątecznym. W wielu hiszpańskich domach prezenty przynoszą Trzej Królowie (Reyes Magos) w nocy z 5 na 6 stycznia, a nie Mikołaj 24 grudnia. Inna tradycja dotyczy dzieci tracących mleczne zęby. Ratoncito Pérez to odpowiednik polskiej wróżki zębuszki – magiczna mysz. Dziecko kładzie ząb pod poduszkę i czeka na nocną wizytę tej małej, elegancko ubranej myszki, która wymienia go na prezent; tradycja sięga 1894 roku, gdy pisarz Luis Coloma stworzył opowieść dla młodego Alfonsa XIII. Na koniec roku Hiszpanie mają jeszcze jeden zwyczaj. Najbardziej ikoniczną tradycją sylwestrową jest zjedzenie dwunastu winogron, po jednym na każde uderzenie zegara o północy, co ma przynieść szczęście w nadchodzącym roku.
Picasso, Gaudí, Dalí i… Chupa Chups – co Hiszpania dała światu kultury
Hiszpania wydała nieproporcjonalnie wielu twórców o globalnym wpływie – od malarzy i architektów po autorów pierwszej nowoczesnej powieści, a nawet kultowej marki słodyczy. Hiszpańscy malarze, tacy jak Diego Velázquez, Francisco Goya, Joan Miró i Pablo Picasso, odcisnęli swoje piętno na historii światowej sztuki.
Kilka zaskakujących faktów z hiszpańskiej kultury:
- Pablo Picasso miał wyjątkowo długie imię. Jego pełne imię i nazwisko to ciąg ponad dwudziestu członów: Pablo Diego José Francisco de Paula Juan Nepomuceno María de los Remedios Cipriano de la Santísima Trinidad Ruiz y Picasso.
- Sagrada Família budowana jest od ponad stu lat. Bazylika projektu Antoniego Gaudíego w Barcelonie wciąż nie jest ukończona. Sagrada Família w Barcelonie jest w budowie od 1882 roku.
- Don Kichot to pierwsza nowoczesna powieść. Hiszpania jest miejscem narodzin pierwszej nowoczesnej powieści świata, „Don Kichota” Miguela de Cervantesa, uznawanej za fundamentalne dzieło literatury zachodniej.
- Casa Botín – najstarsza restauracja świata. Sobrino de Botín w Madrycie ma Rekord Guinnessa jako najstarsza działająca restauracja, założona w 1725 roku, gdzie wciąż serwuje się tradycyjne dania kastylijskie jak pieczone prosię i jagnięcina. Wciąż znajduje się w niej oryginalny piec opalany drewnem.
- Chupa Chups to hiszpański wynalazek. Markę założył w 1958 roku Enric Bernat, który chciał stworzyć łakocie niebrudzące dziecięcych rąk; nazwa zmieniała się od „Gol”, przez „Chups”, aż do Chupa Chups – od hiszpańskiego słowa chupar, czyli „ssać”.
Do tego dochodzi architektura okresu pomauretańskiego. Styl mudéjar łączy elementy chrześcijańskie i islamskie – rozwinął się po rekonkwiście, gdy muzułmańscy rzemieślnicy nadal tworzyli na ziemiach przejmowanych przez chrześcijańskich władców. Najsłynniejszym świadectwem tej epoki jest Alhambra w Granadzie, jeden z najlepiej zachowanych i najbardziej imponujących przykładów architektury mauretańskiej, która dominowała na Półwyspie Iberyjskim przez setki lat.
Czy Hiszpania to naprawdę tylko słońce i plaża?
Nie – Hiszpania to kraj o jednej z najwyższych długości życia na świecie, bogatej historii przenikania cywilizacji i nowoczesnym podejściu do zdrowia. Należy do krajów o najwyższej oczekiwanej długości życia, zajmując według rankingu US News szóste miejsce z wynikiem 83,1 roku, podczas gdy Stany Zjednoczone plasują się na dwudziestym miejscu z wynikiem 77,4 roku. Często wiąże się to z dietą śródziemnomorską. Może to wynikać z diety bogatej w oliwę, świeże warzywa i owoce morza, a także z aktywnego trybu życia oraz silnych więzi rodzinnych i wspólnotowych.
Historia Hiszpanii to opowieść o spotkaniu kultur. Przez prawie osiem wieków znaczna część półwyspu należała do świata muzułmańskiego – to obszar zwany Al-Andalus, czyli muzułmańska część Półwyspu Iberyjskiego w średniowieczu. Od 711 do 1492 roku istniało w Hiszpanii państwo muzułmańskie, które przeżywało rozkwit na przełomie X i XI wieku jako Kalifat Kordoby. Procesem, który stopniowo to zmieniał, była rekonkwista – wielowiekowe odbijanie półwyspu przez chrześcijańskich władców. Maurowie to grupa muzułmanów z Afryki Północnej i Półwyspu Arabskiego, którzy skolonizowali Hiszpanię i Portugalię w VIII wieku; ich obecność zakończyła się wraz z upadkiem Granady w 1492 roku, ale wpływ wciąż widać w architekturze i kuchni – od geometrycznych wzorów po wprowadzenie cytrusów i ryżu.
Współczesna Hiszpania stawia też na nowoczesną energetykę i odnawialne źródła energii. Kraj posiada rozwiniętą gospodarkę z dominującym sektorem usług i inwestuje w odnawialne źródła energii. Hiszpania to więc znacznie więcej niż plaże – i tylko jeden z wielu europejskich krajów, których historia, język i tradycje kryją podobnie zaskakujące szczegóły, jak inne ciekawostki o Europie warte odkrycia.


